MG 42
Nabój: 7.92x57 mm
Poj. magazynka: taśma segmentowa. 50 pocisków na segment. możliwość łączenia nieograniczona
Reguły specjalne: gigantyczny zasięg (kary za odległość naliczane dwukrotnie wolniej przy strzelaniu z dwu/trójnogu)
Obrażenia: Ciężkie
Punkty przebicia: 2
Szybkostrzelność: stara-3, nowa-7
Wymagana budowa: 17
Po pierwsze ustalmy pewne rzeczy kurduplu. Za dotknięcie tej spluwy bez mojego nadzoru i pozwolenia masz w pysk, a jeśli zobaczę na niej choćby jedną rysę, plamkę brudu albo ślad tłustego palucha to złamię ci obie łapy, wetknę do pyska kawałek szmaty i poczekam, aż wyczyścisz to co ubrudziłeś i dla własnego dobra lepiej żebyś zrozumiał. Skoro już tak sobie po przyjacielsku pogadaliśmy to trochę konkretów. Gdybym miał wskazać jedną dobrą rzecz, jaką stworzyli ci popaprani hitlerowcy to wskazałbym tę broń. Zasadniczo jest to pierwszy w pełni sprawny i funkcjonalny karabin maszynowy wprowadzony do użycia w armii i według mnie najlepszy jaki kiedykolwiek stworzono. Co czyni go tak niezwykłym? Abstrakcyjny zasięg i niewiarygodna szybkostrzelność. Widzisz, w czasie II Wojny Światowej w czasie inwazji w Normandii i później, w czasie uwalniania Europy wiele miast, zdobywano atakami piechoty, a ten karabin przy efektywnym zasięgu około 2500 metrów i szybkostrzelności nawet do 1500 pocisków/min był w stanie zatrzymać szarżę nawet najbardziej zdesperowanej piechoty. W swoich czasach strzelano z niego tylko po ustawieniu go na podstawce,ale dzisiaj jakiś mutas, albo Hegemończyk po przyspawaniu jakiegoś uchwytu mógłby spokojnie strzelać z ręki. Ta zabawka waży tyle co M60, a jest od niego ze 2 razy lepsza. Strzela szybko, cholernie daleko, nie grzeje się przy dłuższej wymianie ognia, używali jej z powodzeniem w Afryce, więc piach to nie problem i wszystko byłoby cacy gdyby nie to że chodzi na starą, niemiecką amunicję 7.92 mm, której praktycznie nie da się znaleźć. Daję 20 litrów przedwojennej benzyny za 100 sztuk, więc jeśli znajdziesz to wal do mnie. Wprawdzie po II wojnie Niemcy zmodernizowali broń do standardowej NATOwskiej 7.62 i odchudzili o 2 kilo, ale to już była zupełnie inna broń - jak dla mnie już do dupy. Poza tym MG42 ma swoją duszę. Rozwalenie maszyny Molocha ze spluwy z wygrawerowaną swastyką to jest naprawdę coś.
Autor: Machcio